--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pfff... znowu ranek i szkoła. Jak ja tego nienawidzę. Szczególnie, że moja siora ciągle z samego ranka mnie budzi. W tym domu nie ma już spokoju. Otworzyłam szafę i ubrałam się to: http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1112/399197121809261565717847.jpg i zeszłam na dół. Tam czekało na mnie pyszne śniadanie. Włączyłam na chwilę telewizor. Pewien program mnie zainteresował. Mówili tam o wokaliście zespołu The Wanted, Nathanie Sykes'ie. Gdy zobaczyłam jego twarz przypomniało mi się. Przecież był to Baby Nath, z którym przyjaźniłam się będąc małą dziewczynką. Nie wiedziałam, że jest on zespole. Zawsze mi się podobał i ja jemu też. Nawet w przedszkolu "chodziliśmy ze sobą". Bardzo za nim tęskniłam. Nagle popatrzyłam na zegarek już 7:55 zaraz się spóźnię do szkoły. Wzięłam plecak i szybko pobiegłam do szkoły. Pierwsza lekcja zaczęła się od matmy. O boż jak ja nienawidziłam tego przedmiotu. Nagle do klasy wszedł.......Nathan?! Co on tu robił?
-To jest nasz nowy uczeń Nathan. Mam nadzieję, że wszyscy będą dla niego mili- powiedziała Pani Cook
Nathan uśmiechnął się do mnie i usiadł koło mnie. Nie wytrzymałam ze szczęścia i rzuciłam się na niego.
-Gabrysia proszę Cię opanuj emocje i usiądź obok kolegi-powiedziała pani.
Wszyscy zaczęli się śmiać. Nasze klasowe diwy ciągle się gapiły na Nathan'a. Tak mnie to wkurzało. On nigdy by nie był z takimi laskami. Gdy pani tłumaczyła lekcje my z Nath'em gadaliśmy o wszystkim. Bardzo za nim tęskniłam. Po lekcji do Nathana podeszła Ana klasowa ździra.
-Cześć słodziaku! Jesteś z Anglii?-
-Taaa... a co ci do tego?-
-O jej już nie bądź taki nieśmiały. Wiem, że ci się podobam.-
-Skąd ten pomysł?-
-Widzę jak na mnie patrzysz. Chodź.-
Ana pociągnęła Nathan'a i zaczęła całować. Nie wiem czy on tego chciał, ale widać było, że nie przeszkadzało mu to. Wybuchnęłam płaczem i pobiegłam do łazienki. Niby on nie był moim chłopakiem, ale zabolało mnie to. Ja go kochałam bardziej niż przyjaciela. Nathan chyba zauważył to, bo przyszedł do mnie od razu.
-Ej co się stało czemu płaczesz?- powiedział.
-Nic po prostu ty całowałeś się z tą ździrą.-
-Ale ona mi się nie podoba. To ona mnie całowała mnie ja ją. To nic dla mnie nie znaczy.-
-Aha ok- powiedziałam po czym potarłam łzy
-Więc dlaczego płakałaś?- podszedł do mnie i zaczął głaskać.
-No bo ja.... kocham cię rozumiesz. Ty idioto ja cię kocham.-
-Ja też cię kocham ty moja lamo- zaczęliśmy się śmiać.
Byliśmy blisko i nagle pocałowaliśmy się czułam się tak dobrze. Nigdy nie zapomnę tej chwili. I pomyśleć, że kiedyś byliśmy przyjaciółmi, a dziś jesteśmy w związku. On jest wspaniały. Kocham go bardzo.

Jeeej dziewczyno! Jaki talent!! Tez chcialabym tak pisac:) tak przy okazji moglabym prosic o dedyka? Jak mozna to najlepiej z Nathankiem :) jesli ci to klopotu nie sprawi oczywiscie :)
OdpowiedzUsuńŁał masz naprawdę talent do pisania i tworzenia postów :)
OdpowiedzUsuńmarciaaaxd.blogspot.com
Ej, fajne! Na serio. Spodobało mi się to, mimo iż niezbyt przepadam za tym podobnymi rzeczami. Masz talent. :-)
OdpowiedzUsuńFajnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńWspaniale :0
OdpowiedzUsuńhttp://topmodelioliwia.blogspot.com
Jejeje! Kochany ten blog. *.* Chcę następne!
OdpowiedzUsuńP.S. Zapraszam do sb. http://heartbreak-storry.blogspot.com/
Podoba mi się styl jakim piszesz, nie nudzi mnie :)
OdpowiedzUsuńWidać, że naprawdę starasz się i myślisz o tym co piszesz :) Świetnie ! Czeka na kolejnego posta ;)
OdpowiedzUsuńhttp://imagine-day.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńŚwieietny blog i imaginy tez fajne :D
OdpowiedzUsuń